Dante usiadł obok nieznajomego mężczyzny. Uśmiechnął się słodko, po czym poprawił opadającą na oczy grzywkę. Powiedział coś, ale tamten go nie usłyszał przez głośną muzykę i szum innych rozmawiających ze sobą osób.
Dante wstał pierwszy. Wyciągnął rękę ku mężczyźnie. Chciał stąd odejść. Od tego zgiełku, który przeszkadzał im w rozmowie.
— Jesteś wolny jutro wieczorem? — zapytał.
— Umówiłem się już z moją dziewczyną.
Dante uśmiechnął się jeszcze szerzej. Nie mógł uwierzyć, że to zawsze będzie bariera nie do przeskoczenia. Nie tym razem.
— Czy to takie ważne? — spytał, mrugając kokieteryjnie.
Położył jedną dłoń na barku mężczyzny. Nawet nie wiedział, jak miał na imię.
────
[100 słów: Dante otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz