W przeciwieństwie do reszty legionistów, pretorzy nosili za pasem parazonium. Kurt przypatrywał się sztyletowi za każdym razem, kiedy miał okazję, głęboko w tłumie Drugiej Kohorty, gdy pretor wyciągał go w trakcie ceremoniałów.
Uważał go za niepraktyczny. Długa klinga błyszcząca cesarskim złotem i rękojeść przypominająca orła. Parazonium był przekazywany z rąk do rąk pretorów, ale nigdy nie wykorzystywano go w walce. Pugio, jako element wyposażenia legionisty, wydawało się w rękach Kurta tak mało istotne, chociaż doskonale wiedział, że spełniało ważniejszą funkcję.
Próbował wyobrazić siebie w miejscu pretora, ale ceremonialny sztylet nie leżał w jego dłoni. Zawsze wracał do szeregu, dzierżąc pugio.
[100 słów: Kurt otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz