— Jakimś cudem nigdzie w tym mieście nie ma cholernych rurek z kremem, uwierzysz w to? Dosłownie, nigdzie! Ani tutaj obok, nie w cukierniach, nie w kawiarniach. Wykupili je, czy co? Jest dzisiaj dzień rurek z kremem i o tym nie wiem? To jest jakiś dramat.
Bez rozwiązywania sznurówek zrzuciło buty z nóg, kładąc torbę na ziemię. Weszło do pokoju, podało Orianie opakowanie z cynamonką i stanęło nad nią, wbijając w dziewczynę zmarnowany, smutny wzrok, jakby w oczekiwaniu, że magicznie wyczaruje mu rurkę z kremem.
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
— Czy ty właśnie przejechałoś przez całe miasto, bo aż tak miałoś ochotę na rurkę z kremem?
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz