CW: KREW
4 lata temu
— Kalina!
Jej imię dochodziło jakby zza zasłony. Grubej kotary, tłumiącej dźwięki.
— Kalina! Słyszysz mnie?
Słyszała. Słyszała, ale nie była pewna, czy słyszy.
— Nie usypiaj!
Ale sen wydawał się najprzyjemniejszą rzeczą, jaką w tej chwili mogła dostać. Dlaczego nie? Przecież zasługuje na odpoczynek po treningu, prawda?
Czuła, że gdzieś ją niosą. Krzyczeli coś o bandażach, o krwi i broniach. Słyszała panikę w ich głosach, coraz większą z każdą chwilą, w której krwotok nie ustawał. Nie bardzo ją to obchodziło. Myślała o naszywkach, którymi naprawi rozciętą koszulkę. A była taka ładna…
— Przepraszam! — krzyczał ktoś. Kalina nawet na niego nie spojrzała. Zamknęła oczy.
[100 słów: Kalina otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz