Wychowując się z koleżankami z prywatnej szkoły, Instagramem i nielimitowanym dostępem do Netflixa, Caroline bardzo długo w wierzyła w „amerykański sen”. Ta wizja wydawała jej się dużo przyjemniejsza, niż ponura i deszczowa Anglia, zakuwanie po nocach i imprezy, które były zdecydowanie bardziej denne i mniej kolorowe, niż te amerykańskie.
Dotychczasowe, krótkie wizyty w Nowym Jorku właściwie utwierdzały ją w tym przekonaniu, ale po przeprowadzce szybko okazało się, że to wszystko gówno prawda. Dwa tygodnie zwyczajnego funkcjonowania w mieście, studiów i przykrej, szarej rzeczywistości błyskawicznie sprowadziły ją na ziemię. Szczególnie, gdy nie mogła przejść przez ulicę z winy fotografujących się turystów.
[100 słów: Caroline otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz