Theo doskonale pamiętał dzień, w którym znalazła go Lupa. Ciężko byłoby zapomnieć moment, w którym własna matka zostawiła go gdzieś na odludziu i kazała szukać jakiegoś dziwnego miejsca. Gdy spotkał gadającą wilczycę, zrobiło się jeszcze dziwniej.
Lupa nauczyła go tak wielu rzeczy, że pewnie w wielu przyszłych sytuacjach uratowała mu życie. Pokazała mu, jak korzystać z najróżniejszych rodzajów broni i sama podpowiedziała, że sztylet leży mu w dłoni najlepiej. Zrugała go, kiedy sięgnął po coś większego, cięższego, upierając się, że będzie bardziej niebezpieczny. Wilczyca zapewniła go jednak, że broń wcale nie musi wyglądać groźnie. Najniebezpieczniejsze rzeczy przecież wyglądają całkiem miło.
[100 słów: Theodore otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz