Nietknięty stos dokumentów leżał na biurku. Obok niedopita, czarna kawa, notes i pióro. Wpatrywało się w ekran komputera, przeglądając akta spraw, ale myśli na bieżąco uciekały jenu z głowy. Ze sfrustrowaniem uderzało paznokciami o kubek, a ten dźwięk zaczął już irytować wszystkich wokół.
— Dokończyłeś to, co miałeś zrobić?
Nawet nie spojrzał do góry, tylko wypuszczając powietrze przez nos.
Niektóre dni były trudne, jeśli chodziło o robienie czegokolwiek. Przytyki od współpracowników nie pomagały.
— Weź się do roboty, Edgar. Masz deadline do dzisiaj.
Z tymi słowami zostało zostawione, zniesmaczone, zniechęcone i zawiedzione sobą — a przecież tak bardzo się zawsze przykładało do wszystkiego.
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]