czwartek, 1 października 2026

Od Artema — drabble „Sztylet”

Pierwszy sztylet trafił w najbardziej skrajną obręcz tarczy. Kolejny już trafił w sam jej środek. Trzeci minął drugi o zaledwie parę centymetrów.
Artem był bardzo skupiony. Marszczył brwi, kiedy szykował się do rzutu. Wyobrażał sobie, że zamiast tarczy, do drewnianej ściany przyklejone jest zdjęcie jego ojca. Paskudnego i obrzydliwego człowieka. Najgorszego, jakiego poznał w życiu.
Czwarty sztylet poleciał ze świstem. Gdyby mógł, to zamieniłby zdjęcie w prawdziwego człowieka. Mógłby wtedy ostatni raz spojrzeć mu w oczy. Pomyślałby, że na to zasługuje. W końcu jako dzieckiem był jego tarczą. Żywą tarczą. Tylko ojciec zamiast sztyletów trzymał w ręku butelki po piwie.

────
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz