— Mamo. — Chłopiec szturchnął śpiącą kobietę. W rękach ściskał pluszowego misia. — Mamo, śpisz?
Kobieta otworzyła ociężale oczy. Od razu, kiedy zauważyła stojącego nad nią syna, wyciągnęła ręce.
— Miałeś zły sen, kochanie?
Chłopiec nieśmiało wcisnął się matce do łóżka. Ułożył się obok niej i przytulił do ciepłego boku. To było jego bezpieczne miejsce.
Kobieta głaskała go po głowie. Czuł, jak ręka matki swobodnie sunęła pomiędzy jego ciemnymi kosmykami. Ten dotyk był jak kołysanka.
Koszmar wybudził go po dwóch godzinach snu. Przetarł spocone czoło wierzchem dłoni. Na usta cisnęły się tylko cztery słowa: Mamo, miałem zły sen.
Nie miał już komu tego powiedzieć.
────
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz