— Co to za zgromadzenie?
Zbliżył się do kolejki, ale tłum gapiów nie rozstąpił się przed pretorem. W pierwszej chwili pomyślał, że musiało stać się coś okropnego, skoro zbiorowisko nie odsunęło się na jego widok, ale nikt nie krzyczał, bronie pozostawały w stałym miejscu uzbrojenia legionistów, a kawiarnia Bombilo nie wybuchła na jego oczach.
— Bombilo zorganizował festiwal polskich smaków — wyjaśnił mu uprzejmie młodszy służbista z uwieszoną na szyi tabliczką in probatio.
— Rurki z kremem już się skończyły! — poinformował zza lady sprzedawca, a stojący za nim dwugłowy potwór Bombilo wzruszył ramionami.
Okrzyk rozczarowania przeszedł falą wzdłuż kolejki. Niektórzy, zawiedzeni, wyszli z szeregu.
[100 słów: Vergil otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz