Wcisnął do rąk Arnar rurkę z kremem. Uwielbiał je, kiedy był dzieckiem i po prostu nie mógł obojętnie przejść obok kawiarni, w której je sprzedawali.
— Nie wygląda zbyt apetycznie.
— Czemu?
Lucien poczuł się szczerze obrażony. Jak Arnar mogło mówić tak o jego rurce z kremem?
— Jakiś taki dziwny ten wafelek.
Fakt, wafelek wyglądał zupełnie inaczej, niż go zapamiętał, ale czy to jakiś problem? W rurkach z kremem liczyło się wnętrze, czyli właśnie wspomniany krem. Nikt nie patrzy na wafla, jak kupuje rurkę.
— Po prostu spróbuj — zachęciło.
Arnar niepewnie wzięło pierwszego gryza. Chwile przeżuwało, myślało, aż w końcu odpowiedziało:
— Niezła rurka.
────
[100 słów: Lucien otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz