Światło odbijało się od chłodnej powierzchni klingi, rozrzucając słoneczne zajączki na skupionej twarzy grupowej. Jakby chciały zmiękczyć i stal sztyletu, i stal oczu Weroniki, zapraszając do zabawy.
Pojawiła się w końcu wyczekiwana sylwetka w drzwiach. I nawet rzucony przez nią cień stawał w szranki z odblaskami.
— Rewanż?
Nikt nie czekał na odpowiedź. Zajączki rozbiegły się gorączkowo po ścianach, wtórując szczęknięciom broni. Na przemian cień, światło, cień, pchnięcie, unik, cień, rozbłysk. Zachwianie, zarys postaci chwiał się jak pacynka na sznurkach. Brzdęk. Jeden ze sztyletów ugrzęznął w ziemi, bliki światła rozpierzchły się na dobre.
Mogła już wypatrywać się w odbiciu klingi, zrezygnowana.
[100 słów: Weronika otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz