12 LAT TEMU
Siedziała pod stołem i bawiła się lalkami, kiedy dorośli wyżej rozprawiali o polityce czy sąsiadach. Twardy akcent ojca kontrastował z lekkodusznym francuskim akcentem.
Podniosła się z kolan, chcąc pójść do łazienki, ale napotkała na wzrok gości i momentalnie przywarła do ramienia ojca. Schowała twarz w fałdach koszuli.
— Jak daję słowo, jeszcze nigdy nie widziałam tak spokojnego dziecka! Może Weronika ma mdłości? — usłyszała głos pani Renarde.
Natychmiast żywo pokręciła przecząco głową, zagrzebana w materiale. Aleksandr, wzdychając, posadził ją na kolanach. Nie powstrzymało to jej panicznego lęku pokazywania twarzy sąsiadom. Tym razem wsadziła twarz w jego pachę.
— Ona już tak ma. — skwitował.
[100 słów: Weronika otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]