Nie była pewna, skąd się to u niej wzięło. Nie pamiętała. Irytowało ją to coraz bardziej za każdym razem, ale nawet nie mogła nic z tym zrobić.
Zaciskała okropnie drżące dłonie i prostowała się dumnie, jakby to miało ukryć trzęsące się ramiona, bladą twarz i przyspieszony oddech. Reagowała tak na przypadkowych towarzyszy podróży, na te cholerne, zakochane duchy, zareagowała tak nawet na tego farbowanego idiotę czy durnego syna Iris.
Splotła mocniej palce. W niczym jej to nie pomogło. Ludzie wokół dalej rozmawiali między sobą, bo przecież nikt poza nią nie miał tak głupich problemów.
Nie mogła być od nich słabsza.
[100 słów: Arisu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]