Niketas na każdą prośbę i zlecenie miał prostą odpowiedź: „Zajmę się tym.”
Znaczyło to mniej więcej: „Ktoś się tym zajmie i prawie na pewno nie będę to ja.”
W domku jedenastym zwyczajnie roiło się od odkrytych i nieodkrytych talentów, które można było wykorzystać mniej lub bardziej komercyjnie. Niketas potrafił odnajdywać w ludziach potencjał, potem napawać ich motywacją i jeśli zwykłe napawanie motywację nie dawało wiele, to napawał ich motywacją poprzez zawoalowane w ozdobny papier groźby.
Najlepsze było to, że co roku miał coraz więcej talentów do rozdysponowania, bo Hermes najwyraźniej postanowił zostać jednoosobowym rozwiązaniem powszechnego na skalę światową kryzysu demograficznego.
[100 słów: Niketas otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]