Siedzieli w metrze, oboje z rozmazanym makijażem, posiniaczeni i piekielnie zmęczeni.
Dudniło jej w uszach. Ledwo słyszała, co mówił Silas i jakie przystanki wyczytywał pan z głośnika. Wpadła w letarg, w którym dochodził do niej tylko szum pędzącego pociągu zmieszany z głosem Silasa, który nagle stał się niesamowicie gadatliwy około godzinę temu.
Z półsnu wyrwał ją szelest. Zerknęła w bok.
Usta mężczyzny ułożyły się w słowa, które jakimś cudem rozpoznała.
Skinęła głową i wyciągnęła z paczki garść chipsów. Teraz, trochę półprzytomnie, zdała sobie sprawę, że to jej pierwszy posiłek od śniadania, które miało miejsce o czternastej, tuż po jej przebudzeniu.
[100 słów: Edel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]