wtorek, 27 października 2026

Od Niketasa — drabble „Bajka”

Okryta szydełkowanymi narzutkami kanapa domku dwudziestego należała do Niketasa, a przynajmniej on rościł sobie do niej prawo. I tak, siedząc na tej kanapie, Niketas rozwiązywał zadania matematyczne i prowadził biznes.
– Słuchaj, cukiereczku, w tym miesiącu to nam sprzedaż poszła kapitalnie – pochwalił Erin, która dla odmiany nie stała nad parującym kotłem, tylko siedziała na jednej z puf. – No po prostu bajka!
– Aha. A jak z wypłatą?
– Spokojnie, wszystko w swoim czasie, spiesz się powoli i tak dalej.
Taktycznie nie powiedział, kiedy jej zapłaci, zmienił temat i nagle musiał załatwić ważną sprawę po drugiej stronie Obozu, co w ogóle nie było podejrzane.


────
[100 słów: Niketas otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Kala — drabble „Bajka”

Żył w domku dla lalek. Każdy przedmiot, jakim umeblowano pokoje, wykonano specjalnie dla niego: mikroskopijne filiżanki, rzeźbione stoliki, bogato zdobione poduszki. Wszystkie idealnie dopasowane, odpowiedniej wielkości i wagi, koloru i kształtu. W domku były przedmioty, nie było nikogo innego.
Ludzie patrzyli na niego z zewnątrz, z góry, zza drugiej połowy pomieszczeń, którym brakowało jednej ze ścian. Z twarzami umalowanymi ciekawością, a ślepiami zagrożeniem, wyciągali do niego ogromne, ciepłe i miękkie dłonie. Starannie układali na nich przesiąknięte fałszem obietnice, w które on miał uwierzyć, czasem bardzo chciał uwierzyć.
Żył w domku dla lalek. I czuł się w nim bardzo, bardzo samotny.


────
[100 słów: Kal otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Kuźmy — drabble „Bajka”

Była za duża na bajki.
Powtarzała to Anastazemu za każdym razem, gdy podsuwał jej książkę z kolorową okładką i piekielnie żenującym tytułem. On zawsze mamrotał pod nosem coś o tym, że to tak naprawdę poważna literatura, która go ukształtowała, więc Kuźma powinna przynajmniej spróbować przebrnąć przez jeden z rozdziałów.
Potem zostawiał te książki na stoliku w salonie, jakby późnym wieczorem, gdy on i Gabriel znikali w swoich pokojach, Kuźma miała zapalić światło i zacząć czytać.
Była zbyt uparta, żeby to zrobić.
Dlatego czytała je zamknięta łazience przy lichym świetle latarki i uparcie wypierała się tego, że kiedykolwiek po nie sięgnęła.


────
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Arnar — drabble „Bajka”

Arnar już kilka razy zbierało w sobie odwagę, ale nigdy nie udawało mu się postawić tego ostatniego, decydującego kroku.
Tym razem sprzyjały mu okoliczności: rodzinnemu obiadowi towarzyszyły dwie butelki wina i nadzwyczajnie radosne uśmiechy.
Dlatego w pewnym momencie wypaliło:
– Zaręczyłem się.
Ojczym uniósł brwi w zaskoczeniu, a uśmiech matki zamienił się w sceptycyzm.
– Znowu opowiadasz jakieś bajki.
– Nie tym razem.
– Ale jesteś absolutnie pewien, że to chłopak dla ciebie?
– Jestem.
Wreszcie zrobiła to, na co od początku czekało. Uśmiechnęła się, wstała, żeby go przytulić i wreszcie odpuściła sobie monolog rozpoczynający się od: „wiesz, że zawsze chcę dla ciebie jak najlepiej”.


────
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Edgar — drabble „Bajka”

DAWNO TEMU

Noc nie pozwoliła mu przespać ciągiem ani chwili dłużej, niż dziesięć minut. Gdy już myślał, że udało mu się popaść w otchłanie koszmarów, podrywał się gwałtownie na materacu, oblany zimnym potem.
Działo się to odkąd pamiętał. Nie miał na to żadnego lekarstwa.
Podróżowało po milczącym mieszkaniu, uciekając od własnego łóżka, bojąc się, że wessie w siebie jego ciało.
— Nie możesz spać?
Nie było przyzwyczajone nadal do obecności Vivian, a tym bardziej nie do otwierania się do niej ze swoimi problemami.
— A co, opowiesz mi bajkę na dobranoc?
Choć był obecny wyraźny przekąs w słowach Edgar, roześmiała się, przełamując bezsenną pustkę.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Kai — drabble „Bajka”

Usiadła na brzegu łóżka brata i szeroko się uśmiechnęła. Dzieciak w tym czasie zakopał się pod kołdrą i czekał na pierwsze słowa siostry. Zawsze przed pójściem spać wysłuchiwał jej zmyślonych bajek.
— Dawno, dawno temu… — zaczęła i nawet nie zdążyła dojść do punktu kulminacyjnego, a brat zasnął.
Jakoś nie zwróciła na to szczególnej uwagi, bo zbyt wkręciła się w historię i z każdym kolejnym zdaniem rozwijała fabułę coraz bardziej.
—… i wtedy on ich zabił, ale to było okej, bo miał alibi na ten dzień, a swoją drogą to król bardzo go lubił. Może nawet byli kochankami? Kto to wie… a może…


────
[100 słów: Kaya otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Oriany — drabble „Bajka”

— Bajki są głupie — prychnęła. — Tandetne. Prawdziwe życie tak nie wygląda. Dzieci nie powinny ich oglądać, bo tylko robią się głupie.
Lubiła się wymądrzać w szkole, jak w sumie każdy w tym wieku. No bo który dziesięciolatek nie uważa siebie za najmądrzejszego oraz najdojrzalszego na świecie i nie wyrasta z tej mentalności, póki nie wykształca się w miarę jego płat przedczołowy?
W każdym razie ona nim była i kompletnie nie pojmowała prawdziwego świata, żyjąc w swojej głowie. Właściwie… to z tego akurat nigdy nie wyrosła.
— Sama jesteś jeszcze głupim dzieckiem — mruknął w odpowiedzi starszy chłopak. — Co ty możesz wiedzieć o życiu?


────
[100 słów: Oriana otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]