Namiastka rodzinnego życia, jaką Lotus otrzymywała od czasu do czasu, była raczej nijaka. Anina zabierała ją na lody, kiedy miała lepszy dzień, albo podwoziła ją do szkoły, kiedy akurat mogła. Czasami nawet pozwalała jej wieczorami siedzieć ze sobą na wytartej kanapie w salonie i oglądać filmy.
Po tym, jak trafiła do Obozu Jupiter i dowiedziała się, że ma rodzeństwo (!!!), wszystko odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Może i nie spędzała z nimi nie wiadomo jak dużej ilości czasu, ale sama świadomość, że w nie jest sama, była niesamowita. Nie chciała myśleć o tym, co by było, gdyby nie była półbogiem.
[100 słów: Lotus otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]