sobota, 17 października 2026

Od Edel — drabble „Koncert”

Siedzieli w metrze, oboje z rozmazanym makijażem, posiniaczeni i piekielnie zmęczeni.
Dudniło jej w uszach. Ledwo słyszała, co mówił Silas i jakie przystanki wyczytywał pan z głośnika. Wpadła w letarg, w którym dochodził do niej tylko szum pędzącego pociągu zmieszany z głosem Silasa, który nagle stał się niesamowicie gadatliwy około godzinę temu.
Z półsnu wyrwał ją szelest. Zerknęła w bok.
Usta mężczyzny ułożyły się w słowa, które jakimś cudem rozpoznała.
Skinęła głową i wyciągnęła z paczki garść chipsów. Teraz, trochę półprzytomnie, zdała sobie sprawę, że to jej pierwszy posiłek od śniadania, które miało miejsce o czternastej, tuż po jej przebudzeniu.


────
[100 słów: Edel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Erin — drabble „Flaga”

Na szczęście dla Erin, pozycja na której Weronika z całym swoim niepodważalnym sprytem usadziła domek Hekate, nie wymagała od niej większej ingerencji w walkę niż rzucanie prostych obronnych zaklęć. Bo jakby miała słuchać kolejnych cennych rad strategicznych w postaci cytatów z rosyjskiej literatury, po prostu zmieniłaby drużynę.
— Z lewej! — krzyknął ktoś nagle, kierując uwagę wszystkich na nadchodzącą grupę w kolorach flagi przeciwników.
— Ognia! — krzyknął Mikołaj, a jego oddział synchronicznie rzucił… truskawkami? Odbiły się one jednak od rozłożonej naprędce magicznej kopuły, wracając do właścicieli niczym bumerang.
Jedno z dzieci Dionizosa przypadkowo złapało truskawkę w usta, po czym spektakularnie przyrosło do ziemi.


────
[100 słów: Erin otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Arnar — drabble „Flaga”

Znosząc do mieszkania różnego rodzaju przedmioty, Arnar rzadko zastanawiało się nad ich przydatnością. Próbowało swoich sił w przerabianiu butelek na wazony, tabliczek na ozdoby ścian, zawleczek od puszek… je składowało w jednym ze słoików pełnych śmieci, z których kiedyś coś stworzy. Gdy uzbiera ich wystarczająco dużo, stwierdzi, co dokładnie.
Podobnie było z bibelotami, które znajdowało w różnych dziwnych sklepach. Wchodziło do nich z ciekawości, a potem wracało z kadzidełkami i kamieniami.
Dumne rozpostarło płachtę przed Lucienem. Chłopak przyglądał się jej w szoku, zanim zdołał wydusić:
– Czego to jest flaga?
Arnar nie miało pojęcia. I właśnie to czyniło ten zakup lepszym.


────
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Kuźmy — drabble „Flaga”

Wtedy była małą, nieszkodliwą dziewczynką, której nikt się nie bał. Uśmiechała się do przechodniów, idąc ulicą i ściskając mamę za rękę, głośno tupiąc trochę za dużymi bucikami. To wtedy przyniosła z przedszkola ospę. Była jeszcze zbyt mała, żeby pamiętać więcej niż uczucie nieustannego swędzenia, ale kiedyś znalazła stare albumy ze zdjęciami wywołanymi w czasach, gdy ludzie wciąż dbali o to, żeby mieć je w formie fizycznej.
Dziadek, którego ledwo pamiętała, trzymał ją w ramionach. Uśmiechnięte dziecko z twarzą pokrytą białymi kropkami maści na krosty, a wśród nich kilka podłużnych pociągnięć bieli i czerwieni.
Na jednym z policzków namalował koślawego orzełka.


────
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Kala — drabble „Flaga”

Biel była jego kolorem, choć nigdy nie dostrzegał w niej piękna. Nie pociągała go metafora niewinności, powiązanie ze świętością białych gołębi czy bogactwem porcelanowych zastaw. Nie chciał być postrzeganym jako coś delikatnego, kruszącego się w palcach.
Pragnął być ostrą bielą. Błyskiem flesza, oślepiającym światłem. Bielą eleganckiej szpili do włosów, którą mógłby wbić w czyjeś ciało. Chciał być uosobieniem chłodu odłamków śnieżnej kry, niebezpieczeństwem lśniących kłów.
Jednak w swojej głowie, obserwujący siebie od strony nierównych szwów i poprutych nici, widział biel zużytych chusteczek, zmiętej pościeli i potarganych stron.
Wśród mlecznego oceanu myśli pochylał głowę i w poddańczym geście wznosił poszarpane płótno.


────
[100 słów: Kal otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Edgar — drabble ,,Flaga”

Ostre spojrzenia rzucone spod zmarszczonych brwi. Tysiące spojrzeń, nie opuszczających go nawet na moment, śledzące każdy postawiony krok. Skulone uciekało przed nimi, ale nie było w stanie ani być od nich szybsze, ani sprytniejsze na tyle, aby móc się ukryć.
Dzień w dzień. Godzina w godzinę. Te spojrzenia stały się jeno własnymi. Nie dawało sobie chwili wytchnienia, a śliskie macki natłoku emocji oplątywały się wokół nieno, zatrzymując dopływ krwi do kończyn, odbierając sekunda po sekundzie kolejne, już ostatnie wydechy. Odbierały jeno kolejne części, aby w końcu się rozpadło na kawałki.
Nie sądziło, że tyle nienawiści mogą wywołać głupie cztery kolory.  

 
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Od Noel — drabble „Flaga”

Wskazało jedną z przypinek na torbie.
— Te kolory coś znaczą? To jakaś flaga?
— Flaga niebinarności.
— To jest państwo? Gdzie leży?
Często wracało myślami do tamtej rozmowy. To był jego pierwszy tydzień w obozie. Zadało wtedy dziesiątki głupich pytań, z każdym kolejnym uświadamiając sobie, jak dużo nie wie i ile straciło. Nie pamiętało już imion i twarzy rozmówców, ani nawet treści rozmów. Tej jednak nie zapomniało.
Na początku wyjaśnienie, choć uderzyło blisko domu, wydało mu się głupie. Przecież można być albo kobietą, albo mężczyzną. Czerń lub biel, A lub B.
Jednak im dłużej myślało nad tamtymi słowami, tym więcej sensu nabierały.


────
[100 słów: Noel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]