Jako dzieciak lubił biegać po lasach, łąkach i zaroślach. Zbierał do rąk owady te ładne, ale też te brzydkie. Wszystko to, co go interesowało. Żuki, toczące kupę gówna. Dżdżownice świeżo wyjęte rzeczy. Które dziecko tego nie lubi?
Biegając po lesie wpadł twarzą w pajęczą sieć. Cienka, biała nitka zaplątała mu się we włosy. Trochę się z nią męczył, zanim udało mu się ją zdjąć. Wtedy też zauważył, że na jednym końcu wisi mały pajączek. Patrzył się na niego swoimi ośmioma oczami.
— Cześć — przywitał się z pająkiem i szybko odłożył go na gałązkę drzewa.
Już więcej nie mógł znosić do domu.
────
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]