Choć teraz Carter był jedną z najbliższych osób Caroline, przez większość dzieciństwa darli ze sobą koty.
— Weź się nie krzyw, bo ci tak zostanie!
— Co ma mi niby zostać?
— No, zmarszczki. A krem na zmarszczki jest drogi. Mama mi mówiła.
— Po co mi krem na zmarszczki?
— Żebyś nim sobie mózg posmarował.
— Nie mam zmarszczek na mózgu! Ani tym bardziej na twarzy.
— Wiesz co, widać — fuknęła w końcu niespełna dziesięcioletnia Caroline i odwróciła się do kuzyna plecami.
Carter próbował się domyślić, o co chodziło tej upartej krowie, ale dziewczynka już odchodziła w stronę domu, tupiąc głośno.
Rozmowa chuja z butem. Zdecydowanie.
[100 słów: Caroline otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz