Arnar nie mogło wyzbyć się nawyku podbierania drobiazgów spotykanym na ulicy turystom. W kieszeniach mieli znacznie bardziej oryginalny asortyment niż amerykańskie centy i papierki po batonach z lokalnych sklepów. Lubiło przyglądać się listom zakupów w językach, których nie rozpoznawało lub bawić się monetami o nieznanych mu wcześniej kształtach i grawerach.
Wieczorem rozkładało swoje zdobycze na stoliku kawowym, wyrzucało niepotrzebne, a te ciekawe odkładało w jedno ze strategicznych miejsc w mieszkaniu.
– Lucien! – zawołało podekscytowane i pokazało chłopakowi niewielką, brązową monetę. – Sen!
– Sen?
– Używane tylko w Malezji!
– Czy ty znowu okradałoś losowych ludzi? – spytał zmęczony Lucien, kompletnie niezainteresowany ściskanym przez Arnar pieniążkiem.
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz