Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgar Schultz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgar Schultz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2026

Od Edgar — drabble „Stos”

Nietknięty stos dokumentów leżał na biurku. Obok niedopita, czarna kawa, notes i pióro. Wpatrywało się w ekran komputera, przeglądając akta spraw, ale myśli na bieżąco uciekały jenu z głowy. Ze sfrustrowaniem uderzało paznokciami o kubek, a ten dźwięk zaczął już irytować wszystkich wokół.
— Dokończyłeś to, co miałeś zrobić?
Nawet nie spojrzał do góry, tylko wypuszczając powietrze przez nos.
Niektóre dni były trudne, jeśli chodziło o robienie czegokolwiek. Przytyki od współpracowników nie pomagały.
— Weź się do roboty, Edgar. Masz deadline do dzisiaj.
Z tymi słowami zostało zostawione, zniesmaczone, zniechęcone i zawiedzione sobą — a przecież tak bardzo się zawsze przykładało do wszystkiego.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

piątek, 23 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Herbata”

Mokre glany pobrudziły dopiero co umytą podłogę. Kurtka ze skapującą z niej wodą zawisła na wieszaku. Ciężka torba została gdzieś w korytarzu, podczas gdy ja padłom jak pół-martwe na kanapę, starając się dać ulgę rozbolałemu ciału.
— Zmęczone? — Dotarło do mnie, ale zdołałom tylko mruknąć jedno słowo w poduszkę.
Dopiero jaśminowy zapach i stuknięcie kubka o stolik rozbudziły moje zmysły. Otworzyłom oczy, ale Artem już wrócił do kuchni.
Pierwszy łyk smakował jak przytulenie się do świeżej pierzyny i zaśnięcie w akompaniamencie deszczu uderzającego o szybę. Rzadko piłom herbatę, ale fakt, że zrobił mi ją bez pytania, sprawił, że chciałom jej więcej.

 
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

czwartek, 22 października 2026

Od Edgar — drabble „Podróż”

Wyglądając za okno, widziałom opuszczające nas krajobrazy, towarzyszące wschodzącemu już słońcu. Repertuar różnych odcieni przyozdabiał widok, ale przejaśniające się niebo wcale nie sprawiało, że poczułom się mniej zmęczone po tej nieprzespanej nocy.
Nie wiedziałom, ile czasu minęło. Zdawał się on ciągnąć w nieskończoność i usiedzenie w jednym miejscu było coraz trudniejsze. Powieki coraz bardziej odmawiały mi posłuszeństwa, chcąc w końcu opaść i wysłać mnie do koszmarów.
— Długo jeszcze?
Vivian przyjrzała mi się w przednim lusterku, zawieszając na mnie spojrzenie.
— Jeszcze chwila. Obiecuję ci, że jeszcze chwila.
Wiedziałom, że nie będzie to wcale chwila, ale puściłom drugim uchem jej ostatnie słowa.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

środa, 21 października 2026

Od Edgar — drabble „Drżenie”

Spadające liście zasłoniły ulice. Włączone ogrzewanie przynosiło ukojenie zmarzniętej duszy, a on dzielił się swym ciepłem, przyciskając swoją skórę do mojej.
Gdy dotknął mej dłoni, dopiero poczułom drżenia biegnące od moich palców, aż po łokcie, obezwładniające moje kończyny. Chciałom się odsunąć, jakby drżenia miały zamiar przejść na niego, ale Artem mocniej ścisnął moją rękę, spoglądając mi w oczy i mówiąc niemo, żebym przestało uciekać.
Panicznie bałom się szukać w nim schronienia przed mrozem, wzbudzającym we mnie spazmy drgawek.
Z każdym kolejnym dotykiem drżenia były lżejsze. W końcu moją duszę zaczęła ogarniać błogość.
A nareszcie moje ciało przestało być tak przestraszone.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

wtorek, 20 października 2026

Od Edgar — drabble „Dom”

Było cicho.
Nie powitało go mruczenie kota ani merdający ogon psa. Nie było to też „hej, jak było w pracy?” rzucone z ust innej osoby. Nie był to zapach ugotowanego, świeżego obiadu czy zaparzonej kawy.
Było pusto.
Samo dla siebie zrobiło jedzenie, wstawiło pranie, umyło naczynia i położyło się na kanapie. Wpatrywało się w niezmienny sufit tyle czasu, aż straciło jego poczucie. Nie próbowało nawet umilić sobie tej nieznośnej chwili muzyką.
Było zimno.
Nie pomógł mu ani koc, ani parująca herbata. Dreszcze mimowolnie wkradały się pod jeno skórę.
Cicho. Pusto. Zimno.
Gdyby nie był sam, wszystkie te rzeczy by znikły.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

poniedziałek, 19 października 2026

Od Edgar — drabble „Muza”

Wygladało za okno, podpierając brodę. Mróz opadł na chodniki, a na ulicach pojawiały się pierwsze osoby ubrane w szaliki i rękawiczki. Szumy rozmów i śmiechów w tle zagłuszyło dzięki słuchawkom, będących jeno wybawieniem w hałaśliwych przerwach pomiędzy zajęciami.
Gdy przysiadł się do nieno nieznajomy, nawet na niego nie spojrzało, zagubione w myślach. I nawet się nie zorientowało, że wpatruje się w nieno uporczywie, chcąc zwrócić na siebie uwagę.
Niespodziewanie mężczyzna złapał za jedną ze słuchawek. Zanim Edgar zdążyło powiedzieć choćby „ej”, Gerard uśmiechnął się figlarnie, gdy włożył ją do ucha i dotarły do niego pierwsze, ostre nuty piosenki.
— Niezła muza.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

niedziela, 18 października 2026

Od Edgar — drabble „Rodzeństwo”

Nie wiedziało, co to znaczy „kłócić się jak rodzeństwo”, dopóki jej nie poznało.
Sprzeczki o bałagan, niekupienie tego, o czym się powiedziało dzień wcześniej czy podwędzenie jedzenia drugiego z lodówki były na porządku dziennym. Mieszkanie razem i mówienie sobie „dzień dobry” prawie każdego dnia mijając się w kuchni, są zupełnie inną bajką, niż zwykła znajomość osób, które nie śpią pod jednym dachem — tak właśnie poznali wszystkie swoje, też te najbardziej nieznośne, nawyki. Odkryli siebie na zupełnie innej powierzchni.
Gdyby rzeczywiście byli rodzeństwem z Orianą, z pewnością nie dzieliłoby się z nią sprawiedliwie czekoladą, tylko zabierałoby dla siebie znacznie większy kawałek.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

sobota, 17 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Flaga”

Ostre spojrzenia rzucone spod zmarszczonych brwi. Tysiące spojrzeń, nie opuszczających go nawet na moment, śledzące każdy postawiony krok. Skulone uciekało przed nimi, ale nie było w stanie ani być od nich szybsze, ani sprytniejsze na tyle, aby móc się ukryć.
Dzień w dzień. Godzina w godzinę. Te spojrzenia stały się jeno własnymi. Nie dawało sobie chwili wytchnienia, a śliskie macki natłoku emocji oplątywały się wokół nieno, zatrzymując dopływ krwi do kończyn, odbierając sekunda po sekundzie kolejne, już ostatnie wydechy. Odbierały jeno kolejne części, aby w końcu się rozpadło na kawałki.
Nie sądziło, że tyle nienawiści mogą wywołać głupie cztery kolory.  

 
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

piątek, 16 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Złożyć”

Drżące muśnięcia krążyły po całej mapie jego ciała, przemieszczając się z jednych punktów do drugich, coraz to bardziej ukrytych przed resztą świata. Zabiegały o coraz więcej, a składane pocałunki stawały się czymś więcej, pochłaniając fragmenty jego skóry, jakby miały zamiar za moment poodrywać ją kawałek po kawałku. W akompaniamencie wstrętu wyczuwanego w pokoju i jadowitych spojrzeń, wciąż nasiąkali sobą wściekle.
Nie sposób było pozbyć się drażniącego uczucia łaskotania, które na nim pozostało. Przypominało o wszystkich gestach, o Artemie, o jego złotych, zapatrzonych w niego oczach.
Na karku jako pamiątka złożony został szkarłatno-purpurowy, głęboki ślad, który zasłoniły jego coraz dłuższe włosy.

 
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

czwartek, 15 października 2026

Od Edgar — drabble „Kotwica”

Lodówka Vivian była bardziej pokaźna niż niejedno mieszkanie — chodzi oczywiście nie o jej wnętrze, a o przyozdobienie. Oprócz zwisających łodyg roślin, uroku dodawały też przyczepione do niej zdjęcia oraz magnesy. Były one podsumowaniem całej historii jej życia, miejsc, które zwiedziła i ludzi, których kochała. Znajdowała się tam nawet jego fotografia, na której — w wyjątkowo niezręcznej pozycji — jest obejmowany przez uśmiechniętą Vivian.
Zawsze, przechodząc obok, czy to zrobić sobie kawę, czy po szklankę wody, zerkało na lodówkę. Gdy zauważało nowo przybyłe magnesy, uśmiechało się pod nosem.
— Dlaczego kotwica? — spytało, zwracając uwagę na nowy, wyróżniający się na tle innych symbol.
— Lubię morze.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

środa, 14 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Ostrzeżenie”

Próbowało prawie wszystkiego w życiu. Każde smaki, praca, hobby. Na dodatek należał do dziwnych dzieciaków, na które często patrzyło się krzywo w szkole, nic więc dziwnego, że… wylądował na discordowym role-playu.
Szybko w życiu dowiedział się, co oznacza pismienniczy burnout. Z racji przykrych skutków obcowania z technologią przez półbogów, pisał w specjalnie przeznaczonym do tego kajeciku, unikając laptopów czy telefonów, jednak to tam miał styczność z całą tą cudowną społecznością freaków (czyt. pisarzy).
Gdy zajrzało na serwer po dłuższym czasie, zobaczyło parę powiadomień, w tym jedno, które do końca go załamało.
,,Elijah otrzymuje trzecie ostrzeżenie i staje się NPC”.

[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

wtorek, 13 października 2026

Od Edgar — drabble „Echo”

Było samotne. Wszyscy wokół nieno znikli, nie pozostawiając po sobie kompletnie żadnego śladu, jakby nigdy nie istniali bądź tylko się mu przyśnili. Jeno obecność uwiodła całe otoczenie, które aż przesiąkło jeno bezradnością.
Słyszało tylko swoje myśli. Myśli rezygnacji i samodestrukcji. Próbowało je wypierać. Chociaż jeden raz, przez nawet krótką chwilę nie pozwalać, by przejmowały nad nim kontrolę, by nie zagłuszały resztek zdrowego rozsądku.
Każdy odgłos z kolejnymi sekundami oddalał się od nieno coraz to bardziej. Powtarzające się, nieme tony utrzymywały w nim resztki złudnej nadziei, jednak i one też w końcu całkowicie znikły. Pozostawiły go w głuchej, niekończącej się ciszy.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

poniedziałek, 12 października 2026

Od Edgar — drabble „Gabinet”

Nie chciało wracać do starego domu.
Mieszkania.
Nie było w nim kilka lat. Od tamtej pory stało puste i nadszedł czas, aby coś z nim zrobić, zanim rozpadnie się przez wilgoć i ciężar naskąkniętych przez ból portretów. Wiedziało o tym i długi czas przygotowywało się, aby zderzyć się ze swoją przeszłością.
Pył, pajęcze sieci i udręka zawładnęły mieszkaniem. Wyglądało, jakby nigdy nikt go nie odwiedził. Było gabinetem eksponowanych wspomnień, które patrzyły na niego zażyle zza szyby, oczekując, aż ulegnie i się przez nie przebije.
Chciałoby powiedzieć, że jest takie, jakim je zapamiętało.
Ale nie wiedziało, czy na pewno chce pamiętać.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

niedziela, 11 października 2026

Od Edgar — drabble „Wzgórze”

Razem błądzili. Probowali odnaleźć właściwą drogę, ale będąc wspólnie, nie byli w stanie być co do niej zgodni. Jednak nie chcąc się rozdzielać, poruszali się dalej, na oślep, prawie jak dzieci we mgle, próbujące wyjrzeć coś spoza niej.
— Spójrz. Stąd widać prawie całe centrum. Pięknie jest.
Edgar odwróciło głowę. Z wysokiego wzgórza rozciągał się szeroki widok na miasto, którego życie powoli gasło, pozwalając wyjść z ukrycia tym, którzy o tej porze dopiero co się budzili. Punkty na niebie zostały przysłonione przez blask miejskich lamp.
Spojrzało z powrotem na Artema, wpatrzonego w powstałą scenerię leniwym, zmąconym przez coś spojrzeniem.
— Tak. Pięknie.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

sobota, 10 października 2026

Od Edgar — drabble „Świt”

Kiedy obudziły jeno pierwsze promienie słońca, nie wiedziało, czy umarło, czy znalazło się w innej rzeczywistości. Przetarło ociężale oczy i przejechało dłonią po materacu. Ręką odnalazło leżącego obok, śpiącego mężczyznę.
Wiedziało, że to, co robili, nie miało żadnej głębi, ale jakoś zawsze brakowało jenu bliskości. Czegoś, czego przecież nie dostanie od przyjaciela ze studiów.
To już któryś raz, kiedy obudziło się obok niego i zaczynało myśleć nad sensem ich relacji. I któryś raz było przekonane, że ma to sens, nawet jeśli tak naprawdę nie miało nigdy sensu żadnego. Może jak zawsze miało tylko złudne nadzieje. Przecież mimo wszystko go lubiło.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

piątek, 9 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Sieć”

Było naprawdę dobre w tym, co robi. Zauważało to jeno otoczenie, dlatego otrzymywało wiele pochwał, nagród i w końcu awans, więc powinno poczuć się docenione. Ale tak naprawdę nigdy nie poczuło, że robi wystarczająco dużo, i dobrze wiedziało, że nie jest idealnym policyjnym.
Umiało tworzyć sieci powiązań, kojarzyć jeden fakt z innym, łączyć szczegóły. Spojrzeć na sprawy z kompletnie innego punktu widzenia, który innym by nawet nie przyszedł do głowy. Było dobre w tym, co robi. kilkunasty dzień z rzędu przychodziło do pracy, za każdym razem myślało, że chciałoby to rzucić. Ale to mogło być jedyne, w czym jest dobre. 

────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

czwartek, 8 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Grabić”

Po latach znajomości Artem był przyzwyczajony już do nawyków Edgar. Znał go właściwie na wylot i naprawdę, ale to naprawdę nic a nic już go nie dziwiło — niekoniecznie go to jednak zadowalało. Mógł się spodziewać po nim wszystkiego, ale czasem niektóre zachowania już przekraczały poza granice jego rozumu.
A limitem było wsadzanie do kieszeni głupich, ale to naprawdę głupich rzeczy. I tak, jak Edgar jeszcze nigdy nie zostało przyłapane, tym razem po wyjściu ze sklepu stanął przed nimi ochroniarz.
— Proszę cię — powiedział w końcu — skończ już tak grabić.
Cholerny dzieciak Merkurego, myślał sobie czasem, śmiejąc się z ironii tej sytuacji.

 
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

środa, 7 października 2026

Od Edgar — drabble „Ciężar”

Z każdą kolejną minutą lekcji, zamiast szybciej lecieć, coraz bardziej się dłużyła, aż wydawać by się mogło, że wskazówki zegara zaczynają niemiłosiernie głośno tykać. Wyglądało przez okno, z półprzymkniętymi powiekami obserwując ćwierkające, unoszące się ponad ziemię ptaki, zastanawiając się, jakby to było po prostu móc być jednym z nich i mieć głęboko w dupie takie rzeczy, jak szkoła i fizyka.
Gdy zostało wywołane do tablicy, poczuło się, jakby ktoś wylał mu na głowę wiadro zimnej wody. Poszło pod tablicę jak na ścięcie głowy.
Cholera. Znowu trzeba było coś policzyć. Na co niby był mu potrzebny wzór na jakiś ciężar właściwy?


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

wtorek, 6 października 2026

Od Edgar — drabble ,,Smród”

TW: ZWŁOKI


Nie dało się zapomnieć tego zapachu.
Prześladował go wszędzie, gdzie by nie poszedł i dawał o sobie znać akurat wtedy, gdy już myślał, że udało mu się od niego uciec. Smród rozkładającego się na cząstki ciała i ludzkich wydzielin sprawiał, że brało go na zawroty głowy, a potem wymioty. Trupia woń zgnilizny paraliżowała go, a wtedy w jego głowie pojawiał się obraz jej bladej, niewzruszonej, coraz to wstrętniejszej twarzy, która kiedyś była tak piękna.
Smród śmierci. Było to jedyne, co mu pozostało po matce, której pożerane przez kolejne sekundy zwłoki obserwował przez kilka dni w zamkniętym, ukrytym przed światem mieszkaniu.

 
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

poniedziałek, 5 października 2026

Od Edgar — drabble „Bariera”

Wydawał się być na wyciągnięcie ręki. Nocami, gdy biegli po ulicy, śmiejąc się i potykając pijani o krawężniki, dniami, kiedy jego oczy przybierały ciepły, złoty odcień, gdy tylko na nieno patrzył. Z każdym dotykiem, z pozoru przypadkowym, zdradzającym niemożliwy do opanowania chaos w głowie. Musiało to przecież coś znaczyć, nie mogło być jedynie głupią grą, w której każde z nich chciało wygrać, a zamiast tego, oszukiwało w nieskończoność, by tylko rozegrać kolejną rundę, byleby się przedostać do wnętrza drugiego.
Mogło dotknąć niewidzialnej bariery stojącej pomiędzy nimi i choć tak wiele razy starało się przez nią przedrzeć, ona wciąż pozostawała niewzruszona.


────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]