Siedział w wagonie jadącego zbyt szybko pociągu. Tym razem był sam, ale za oknem zawsze było tak samo ciemno. Czasami one też tu były. Czasami byli też inni ludzie.
Musiał przypomnieć sobie o tym, że powinien oddychać. Zaciskał nerwowo dłonie na brzegu siedzenia, kiedy pociąg przyspieszał coraz bardziej, a jemu zaczynało robić się ciemno przed oczami.
Obraz za oknem coraz bardziej się rozmazywał, przypominając pędzącą i bezkształtną plamę. Stukot narastał, powoli zagłuszając wszystko inne, urwany przez okropny, jeżący włosy pisk.
A potem dziecięcy krzyk. Do dzisiaj nie wiedział, czy był prawdziwy.
Obudził się oblany zimnym potem, z trudem łapiąc powietrze.
[100 słów: Chait otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz