Wpatrywała się w abstrakcyjne kształty, które jej mózg desperacko próbował zinterpretować, przekształcić w coś materialnego i znanego. W mroku dostrzegała twarze, wpatrujące się w nią ślepia, rozmazane sylwetki. Wystarczyło mrugnąć, żeby zniknęły, zastąpione przez kolejny, makabrycznie wykrzywiony fantom.
Wsłuchiwała się w ciche oddechy, sporadyczne chrapanie, niewyraźnie wypowiadane, pojedyncze słowa. W przygłuszony szum deszczu za oknem baraku, skrzypienie łóżek i kroki nieproszonego gościa, który drapał dach pazurami, przebiegając go na wskroś.
Zwróciła twarz ku ścianie, policzek ułożyła na poduszce, która była wygodna tylko rano, gdy jedynym logicznym ruchem było zamknięcie oczu i odpłynięcie w sen, który nie chciał nadejść w nocy.
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz