— Śpisz?
— Nie.
Mężczyzna odwrócił się i wymownie spojrzał w stronę odsłoniętego okna. Wzrok Havu podążył za nim.
— Chodź. Spójrz na gwiazdy.
Nastoletni chłopiec wygrzebał się z łóżka i poczłapał za ojcem. Nie zdążył nawet wcisnąć na bose stopy kapci.
Kiedy podeszli do okna i spojrzeli razem w okno ujrzeli niebo usiane białymi kropkami. Było ich tak dużo, że Havu czuł się, jak w bajce. Nigdy nie widział tylu gwiazd na raz. Gdzieś w tle dostrzegł nawet parę konstelacji.
— A teraz pomyśl życzenie.
Spadająca gwiazda błysnęła w oczach Havu. Nawet nie musiał się długo zastanawiać. Chciał patrzeć w gwiazdy w nieskończoność.
────
[100 słów: Havu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz