Ostrze zanurza się jak sztylet w swej ofiarze — gładko, bez żadnego oporu. Cierpki, soczysty zapach roznosi się wokół, pobudzając zmysły i sprawiając, że język zaczyna być wilgotny od śliny, jak u dzikiego zwierzęcia, którego ofiara już nie może się już ruszyć ani o milimetr. Ma ją już prawie na wyciągnięcie ręki — wystarczy tylko subtelnie wbić w nią pazury i rozerwać na strzępy, aby móc rozkoszować się jej wnętrzem, nagrodzić się za to uprzykrzające polowanie, cały wykorzystany wysiłek w celu ukojenia głodu, tak grożącego, a jednocześnie motywującego uczucia.
— Co to, kaczka?
Po przekrojeniu dania w pół, odkłada nóż na bok.
────
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
— Gęś.
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz