Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołaj Piórkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołaj Piórkowski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Stos”

CW: HOMOFOBIA

Nie wiedział, która część dziwiła go najbardziej. Ta, że rodzice jeszcze się nie domyślili, czy ta, że zapomniał ugryźć się w język. Tą małą chwilą nieuwagi sprawił, że przy stole zapadła cisza. Żałował, że brata nie ma w domu. Nikt go nie uratuje.
— Czekaj, powtórz, bo chyba nie rozumiem. — Matka patrzyła na niego z niedowierzaniem połączonym z obrzydzeniem, jakby właśnie odkryła, że cały dzień chodziła z gównem na podeszwie. — Jak to „nie lubisz dziewczyn”?
Mikołaj przełknął ślinę i odwrócił wzrok. Zanim zdążył sklecić sensowną odpowiedź, odezwał się jego ojciec.
— Wychowałem pedała — wypluł.
— Spłoniesz w piekle — syknęła matka. — Na pedalskim stosie.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

piątek, 23 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Herbata”

Mało kto o tym wiedział, ale w domku dwunastym oprócz schowka na alkohol, był też schowek na herbatę. Mikołaj składował pod łóżkiem wszystkie rodzaje i smaki, jakie tylko wpadły mu w ręce. Były białe, zielone i czarne. Sypane, w woreczkach, a nawet granulowane, które czasami jadł łyżeczką w środku nocy.
Jego ulubioną herbatą była zielona jaśminowa. Pił ją dzień w dzień, dosłownymi litrami. Najmniej za to lubił jagodową. Jego nienawiść można było poznać po tym, że była już pięć lat po terminie.
Gdyby — hipotetycznie — miał zrobić herbatę Weronice, byłby to właśnie ten fioletowy szczoch o okropnym, sztucznym smaku chemicznej jagody.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

czwartek, 22 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Podróż”

Kant ściany wbijał mu się w plecy, a tyłek bolał go od niewygodnej podłogi. Znowu zmieniał pozycję, próbując znaleźć tą najwygodniejszą. Niestety każda po kilku minutach stawała się gorsza od poprzedniej.
Nie zdążył nacieszyć się wyciągniętymi przed siebie nogami, bo akurat w tym momencie z głośnika dobiegła informacja, że pociąg zbliża się do następnej stacji. Z ciężkim westchnieniem wstał, robiąc przejście tłumowi, który zaczął wylewać się z obu stron.
Jeszcze tylko trzy godziny — pomyślał, a gdy okazało się, że następna stacja to Skierniewice, zaśmiał się z ironii losu. Nawet Wokulski musiał mieć wygodniej na torach, niż on na tej podłodze.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

środa, 21 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Drżenie”

Jestem prawie dorosły — powtarzał w myślach. — Mam, kurwa, siedemnaście lat…
Wiedział, że to śmieszne. Wiedział, że żałosne. A mimo tego nie potrafił się uspokoić.
Wdech, wydech, wdechwydechwdech.
Za oknem znowu błysnęło. Znowu trzasnęło.
Przytulił mokrą twarz do poduszki. Drżącymi rękami naciągnął kołdrę na głowę. Nie chciał, żeby ktoś słyszał jego płacz. Przyciągnął kolana do brody, nieudolnie walcząc z nierównym oddechem.
Był na to za stary. Nie miał prawa się bać. Nie miał prawa bać się tak głupiej rzeczy, jak jakaś burza. Zwykłe zjawisko pogodowe. Przecież to dziecinne.
„W Obozie zawsze jest ładna pogoda”. „Jesienią nie ma burz”. Dobre żarty. Śmieszne.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

wtorek, 20 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Gwóźdź”

Nic w sobotni poranek nie jest bardziej orzeźwiające niż bojowe zadanie od starego.
Usłyszał, jak ojciec otwiera sąsiednie drzwi. Prawie zdążył odetchnąć z ulgą, że tym razem przyszła pora na jego brata, gdy nagle wparował również do niego.
— WSTAJEMY!!! — krzyknął i odpalił trzymaną w ręce wiertarkę. — Za piętnaście minut widzę cię w garażu! I przynieś gwoździe!
Szesnaście minut później, nadal zaspany, szedł w stronę garażu z pudełkiem w dłoni. Krzyki ojca słychać było już z daleka.
— Świecisz mi, czy kurwa sobie?! — denerwował się na Aleksandra.
Mikołaj wręczył mu pudełeczko. Mężczyzna zajrzał do środka i zmarszczył brwi.
— To są śrubki, idioto.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

poniedziałek, 19 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Muza”

— Dziadku… co ty masz na sobie? — Mikołaj nie wiedział, czy może zacząć się śmiać.
— Skąd ty… — Antoni nie miał takich oporów i po prostu wybuchnął śmiechem. — Co to za czapka?
— Czaderska, prawda? — Mężczyzna oparł się o futrynę. — Co tam szpontujecie?
Mikołaj i Antoni wymienili rozbawione spojrzenia.
— No co? Nie tak się teraz mówi? Jestem sigmą?
— Nie, nie — zaśmiał się Mikołaj. — Jest… jest okej.
— Czego to się teraz słucha? Zapodajcie jakąś muzę!
— No… — Mikołaj spojrzał niepewnie na mężczyznę. — Ja na przykład lubię Queen, ale-
— Nie, stop! — wyrwał się Antoni. — Słuchaj dziadku, jest taki mega super młodzieżowy artysta. Nazywa się Disco Adamus.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

niedziela, 18 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Rodzeństwo”

Uważał Aleksandra za najważniejszą osobę w jego życiu. Spędzili razem mnóstwo czasu, znali swoje sekrety, a Mikołaj wiedział, że może na nim polegać w każdej sytuacji. Nie skłamię, mówiąc, że życie brata cenił bardziej niż własne.
Kiedy więc Weronika oskarżyła go, że ma w dupie własne rodzeństwo, poczuł się zaatakowany. Chciał zaprzeczyć, wykrzyczeć, że nie ma racji.
Miała.
Uświadomił sobie to w najgorszym momencie. Stał wpatrzony w ogień, obserwując, jak płomienie trawią materiał. Inni obozowicze płakali. On nie czuł nic. Zginęła jedna z córek Dionizosa. Jego młodsza siostra. Powinno mu być przykro, powinien tęsknić. On nawet nie znał jej imienia.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

sobota, 17 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Flaga”

— Będziemy walczyć do walecznej muzyki? Jak we Władcy Pierścieni? — ożywił się.
— Dokładnie! — rozpromieniony Niketas poprawił okulary. — Wszyscy wszystko wiedzą?
— Przynieśliście to, o co prosiłem? — Mikołaj zwrócił się do grupki z domku Demeter.
— Tak jest! — rozstąpili się na boki, odsłaniając kosze podejrzanie wyglądających truskawek.
— Nie są do jedzenia — uprzedził pytanie grupowego Hermesa. — Powiedzmy, że… trochę je podrasowaliśmy.
— Wybuchają! — ekscytowało się jedno z dzieci Dionizosa. — Wybuchają nasionami i przyrastają cię do ziemi!
— Zepsułeś niespodziankę! — ktoś pacnął chłopca po głowie.
— Trudno się z nich wyplątać — skrzywił się Mikołaj. — Testowaliśmy.
— No, to Werrrcia może już szykować białą flagę! — Niketas klasnął w ręce. — Wygramy to!


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

piątek, 16 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Złożyć”

Próbował ukryć zażenowanie na twarzy, gdy jeden z Hefajstosiaków w końcu otworzył drzwi. Po cichu liczył na to, że go zignorują. Było mu głupio prosić o pomoc z taką głupotą. Nie znosił tego robić.
— Macie może chwilkę? — uniósł rękę z woreczkiem, w którym znajdowały się luźne elementy mechanizmu zegarka. Miał tylko nadzieję, że nie zgubił żadnej śrubki.
— Jasne, co się stało? — syn Hefajstosa odgarnął włosy z twarzy, brudząc przy tym twarz czarną mazią.
— No, tak jakoś wyszło, że go rozłożyłem — Mikołaj zaśmiał się nerwowo. — I myślałem, że uda mi się go złożyć z powrotem, ale… no cóż. Nie udało się.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

czwartek, 15 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Kotwica”

— Pokażę wam coś — szepnął konspiracyjnie dziadek. — Tylko nie mówcie babci.
Mikołaj i Antoni wymienili zaniepokojone spojrzenia.
— Mamy się bać?
Mężczyzna dał sygnał, aby za nim poszli. Szedł chodnikiem wyprostowany, widocznie dumny z siebie, a dwójka nastolatków z każdym krokiem była coraz bardziej przerażona.
W końcu doszli do jakiejś bramy.
— Siema Mirek! — Konstanty machnął do jakiegoś mężczyzny. Poklepali się nawzajem po plecach, pogłaskali wąsa (każdy swojego, choć mieli podobne), a następnie udali się za dom.
Kiedy całą czwórką wyszli zza rogu, im oczom układał się… niespodziewany widok. Na przyczepie stała łódka. Zwykła, biała łódka, z namalowaną na boku wielką, zieloną kotwicą.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

środa, 14 października 2026

Od Mikołaja — drable „Ostrzeżenie”

5 LAT TEMU

— Ostrzegam was, drogie dzieci! — Z każdym kolejnym słowem głos katechetki był donioślejszy. — Zginiecie!
Mikołaj poderwał głowę znad szlaczków, którymi zdążył zapełnić pół strony. Rozejrzał się niepewnie i spojrzał pytająco na siedzącego obok Feliksa.
— Co się dzieje? — szepnął, ale chłopak w odpowiedzi pokręcił głową.
— To nie jest zabawa! To ogromny grzech! Bluźnierstwo! — produkowała się dalej kobieta. — Nie ważcie się bawić w te całe helowiny, bo utracicie duszę!
Parsknął śmiechem.
— Nie śmiej się! — wskazała na niego palcem. Od razu się opamiętał. — To nie są żarty! Wspomnicie moje słowa.
Poczekał, aż katechetka skupi swoją uwagę na kimś innym i wrócił do rysowania gwiazdek.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

wtorek, 13 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Echo”

Podniósł się do siadu tak gwałtownie, że prawie uderzył głową o ścianę. Szybki, płytki oddech, mimo że suchy, nie pozwalał mu uspokoić nerwów. Dopiero wymacanie dłonią miękkiej poduszki pozwoliło mu przekonać mózg, że jednak się nie topi. Siedzi bezpiecznie w miękkim, suchym łóżeczku, z dala od przerażającego zagrożenia.
Zwinął się w kulkę, przytulając twarz do kolan. Ból głowy się nasilał, a gdy tylko zamykał oczy, widział wczorajsze wydarzenia. Głosy Weroniki, nimf, krzyki obozowiczów i szum fal zlewały się w jedno i odbijały bolesnym echem. Te głupie truskawki…
Położył się z powrotem i wbił wzrok w sufit. Nie chciał już zasypiać.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

poniedziałek, 12 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Gabinet”

2 LATA TEMU

— O czym chciałbyś ze mną porozmawiać?
— Nie mamy o czym rozmawiać. Nawet nie chciałem tu przychodzić.
— Aha… to przykre…
Mikołaj wbił paznokcie w uda i momentalnie tego pożałował. Oparł się o oparcie kanapy i założył ręce na piersi z nadzieją, że kobieta nie zauważyła jego reakcji. Przeniósł wzrok na ściany gabinetu, całe obklejone plakatami o hejcie i przemocy, a także napisami w stylu „Jesteś super!!!”. Odliczał minuty do dzwonka.
— Pamiętaj, Mikołaju, że życie jest piękne, a koledzy z klasy są twoimi przyjaciółmi — powiedziała tak robotycznie, jakby całe dnie spędzane w tej dziupli zaprogramowały jej teksty w głowie.
— Mogę już iść?


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

niedziela, 11 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Wzgórze”

— Wiesz, czego brakuje mi w tutejszych treningach?
— Nie, czego? — Millie zdążyła pogodzić się z faktem, że zostając w domku z grupowym, sama skazuje się na słuchanie jego wywodów o niczym. Kilka minut temu skończył opowiadać o rodzinnym życiu biedronek siedmiokropek.
— Takiej magiczności, tajemniczości.
Spojrzała na niego z ukosa.
— No, wyobraź sobie, że pewnego dnia zrywają nas o trzeciej nad ranem, wywożą na środek pustyni i każą wchodzić na szczyt odległego wzgórza. Później musimy odnaleźć tajemniczych, tybetańskich mnichów, którzy nauczą nas tajników życia i medytacji. Nie chciałabyś tego? Przecież to byłoby świetne! A nie ciągłe machanie mieczem.
— Ee… nie, chyba nie.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

sobota, 10 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Świt”

Za oknem już świtało, a on nadal nie potrafił zasnąć. Całą noc rozmyślał o rzeczach ważnych, a im dłużej, tym ważniejszych. Od godziny rozważał odpowiedź na pytanie, od którego zależały losy całej ludzkości, a przynajmniej całego Obozu Herosów. Mianowicie: Jakim typem kukiriniarza byliby członkowie Obozu Hujosów?
Lista w jego głowie wyglądała tak:
Niketas jeździłby na jednym kole z czternastolatkami;
Sony miałoby świecące kółeczka i kask z żabką;
Weronika chwaliłaby się skillem, w który nikt by jej nie wierzył;
Erin… Erin by się z nich śmiała;
a Caroline — honorowa wzmianka — spadłaby, jak z tamtego drzewa, i rozwaliłaby sobie ten głupi ryj.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia. Zapomnijmy o tym drabblu, błagam]

piątek, 9 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Sieć”

— Ale… dziadku…
— Nie ma ale! Patrzcie jaka śliczna! — mężczyzna rozkładał na podłodze salonu ogromną sieć rybacką. — Nazwę ją... Becia! Albo… Gosia!
Mikołaj wymienił przerażone spojrzenia z kuzynem.
— Ale tak właściwie, po co ci to? — odważył się zapytać Antoni.
— Jak to po co? Na ryby!
— Na ryby? — uniósł brew.
— Jak ty chcesz łowić ryby w rzece tym? — Mikołaj nie był przekonany.
— Jak to, jak? Jak prawdziwy wędkarz!
Mikołaj przeniósł wzrok na rzucone w kącie wędki i uważając, aby nie nadepnąć na haczyk, pociągnął kuzyna za sobą. Gdy wyszli, odezwał się poważnym tonem:
— Mój dziadek to fanatyk wędkarstwa… pół domu zajebane sieciami…


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

czwartek, 8 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Grabić”

Całym sercem uwielbiał pogodę w Obozie Herosów. Miał świadomość, że gdy tylko wyprowadzi się do Nowego Jorku, od razu zatęskni za brakiem niszczycielskich burz i wyrywających się spod kontroli zamieci. Nigdy jednak nie zatęskni za truskawkami, które rosły jak szalone nawet w jesieni i zimie.
Szedł przez obóz z kolejnym już koszykiem truskawek. Nagle na jego drodze wyrosła Weronika. Na początku miał ochotę skręcić w drugą stronę, ale ostatecznie wystawił w jej stronę koszyk z owocami.
— Truskaweczkę? — uśmiechnął się głupio, jak to miał w zwyczaju. — Na zgodę?
— Grabisz sobie — odparła. Później zaczęła coś cytować, ale Mikołaj już jej nie słuchał.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

środa, 7 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Ciężar”

Drzwi do tramwaju otworzyły się, odsłaniając rozgrywającą się na przystanku scenę.
Grupka chłopaków, mniej więcej w jego wieku, przekrzykiwała się w nieznanym mu języku. Może się kłócili, może głośno rozmawiali. Nagle jeden z nich zorientował się, że jego tramwaj już czeka.
Mikołaj widział całusa, którego tamten podarował rówieśnikowi, zanim wskoczył do pojazdu. Widział pełne miłości spojrzenie, którym pozostawiony na przystanku nastolatek go obdarował, gdy rozdzielały ich zamykające się drzwi. Widział, jak chłopak ukrywa zarumienioną twarz w dłoniach.
Poczuł na sercu ciężar zazdrości. Kiedy widział przez szybę ułożone z palców serce, myślał o Feliksie. Utraconym na zawsze przez jego własną głupotę.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

wtorek, 6 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Smród”

CW: HOMOFOBIA, BULLYING

2 lata temu

Zatrzymał się w drzwiach do szatni, zaskoczony dziwnym zapachem. Zanim zdążył się nad nim zastanowić, ktoś pchnął go od tyłu.
— Łazisz jak kaleka — syknął do niego, przepychając się.
Mikołaj wzruszył ramionami i ruszył do swojego plecaka. Smród stawał się coraz gorszy.
— Ale tu coś jebie — skomentował jeden z chłopaków.
— To od niego! — drugi wskazał na Mikołaja.
Ostrożnie odsunął zamek, a odór zgnilizny odrzucił go w tył. Klasa popatrzyła na niego z obrzydzeniem. Odważył się zajrzeć do środka, a zastany widok przyprawił go o mdłości. Wśród zeszytów leżała rozkładająca się mysz, wraz z karteczką. „Smacznego, pedale”. Pobiegł do toalety i zwymiotował.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

poniedziałek, 5 października 2026

Od Mikołaja — drabble „Bariera”

3 LATA TEMU

Złapał brata za rękę i ścisnął mocno. Nie wiedział, dlaczego zgodził się na wycieczkę do oceanarium. Nie podobało mu się z tym miejscu. Niby wiedział, że tunel jest bezpieczny, ale mimo tego miał wrażenie, że szklana bariera, oddzielająca turystów od pływających ryb nagle pęknie. Cała woda zaleje ich z ogromną siłą, a oni utoną i staną się pokarmem dla wygłodniałych rekinów.
— Wszystko w porządku? — Aleksander spojrzał na niego z niepokojem.
Twarz Mikołaja była blada, choć w tym świetle wydawała się niebieska. Poczuł, że robi mu się niedobrze. Wstrzymał oddech.
— Mikołaj?
Wbił wzrok w podłogę i przyspieszył kroku.
— Chodźmy stąd. Proszę.


────
[100 słów: Mikołaj otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]