Stanąwszy przed wyborem różnych broni nie wiedział, na co powinien się zdecydować. Dzieciaki odchodziły z mieczami w dłoniach, z łukami, jeśli wolały zachować dystans od przeciwnika bądź z włóczniami, jeśli… sam nie był pewien ich wyboru.
Czuł na sobie ponaglające spojrzenie. Jeśli zaraz się na coś nie zdecyduje, to wybierze coś naprawdę głupiego i zostanie skazany na bezsensowną broń.
— Co to jest?
— Sztylet ceremonialny. Parazonium.
Zastanowił się. Brzmiało to naprawdę potężnie. Jak coś, co mogłoby ochronić go od każdego zła.
— Wybieram parazonium.
Jak głupi to był wybór, kiedy musiał za pomocą sztyletu walczyć z dwa razy większymi od siebie potworami?
────
[100 słów: Lucien otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz