2 lata temu
— Gdzie my jesteśmy?
— W San Francisco.
— Śmieszne — skrzywiła się Amanda. Spoglądała niepewnie za okno.
Kalina próbowała wyczytać coś z tablicy, na której powinny być wyświetlone najbiższe przystanki. Powinny było tutaj słowem - kluczem.
— Mówiłaś, że wiesz gdzie jedziemy.
— Mówiłam, że wiem na którą ulicę. Chyba na niej jesteśmy — odwróciła wzrok od tablicy i przeniosła go za okno. Jednakowe budynki, oświetlone jedynie latarniami ulicznymi, niewiele mówiły. Przeklęła cicho.
— Pierwszy dzień w tym mieście i już chce mnie porwać… — Amanda odszukała aplikację z mapą. — Kurwa.
— Na swoją obronę, ja jestem drugi dzień — przewróciła oczami. — Co jest?
— Wywiozło nas dwa kilometry w złą stronę.
[100 słów: Kalina otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz