Zazwyczaj nie dotykało się cudzych broni, chyba że dostało się na to słowne pozwolenie. Przykuwający wzrok sztylet jednak nie dawał Havu spokoju. Połyskujące ostrze, grawer na rękojeści.
Nie była to jednak jego własność. Właścicielem tego cuda był chłopak z pierwszej kohorty. Niezwykle silny, uzdolniony oraz wredny. Za wzięcie do ręki jego własności Havu mógł liczyć na konfrontację.
Ta myśl nie przeszkodziła mu jednak w zabraniu sztyletu i wsadzeniu go sobie w pasek od spodni. Broń okazała się niezwykle ciężka jak na coś tak małego.
Szkoda, że właściciel bardzo szybko się zorientował i Havu później chodził po obozie z podbitym okiem.
────
[100 słów: Havu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz