— Zasłoń te okna — wyburczała pod nosem Caroline, chowając głowę pod kołdrą.
Kac morderca nie miał serca, więc czuła się okropnie. Przyjechała w odwiedziny do domu i hucznie świętowała to z dziewczynami, za co teraz słono płaciła. To już nie te lata.
W pokoju rozległ się chichot Sabrine, która jakimś cudem od rana była na nogach.
— Daj spokój, pora wstawać. Zrobiłam ci herbatę. Może poczujesz się lepiej — powiedziała, oczywiście nie zasłaniając okien.
Caroline słyszała tylko szelest pościeli, kiedy Alex wierciła się obok niej na łóżku. Niestety miała talent do przesypiania wszystkiego, nawet kaca. Dziewczyna westchnęła, wstała i sięgnęła po ciepły kubek.
[100 słów: Caroline otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz