Vergila zastanawiało, czy strach młodszych legionistów przed pretorem wynikał z samego faktu znalezienia się przed kimś wyżej w hierarchii, czy z tego, że faktycznie wyglądał strasznie. Dzieciak przed nim dygotał jak osika. Siedząc na krześle, nie dosięgał stopami podłogi, a tabliczka na jego szyi wydawała się nieproporcjonalnie duża. Ostatnie, o czym Vergil by pomyślał, to żeby dać mu opieprz. Najchętniej owinąłby go w folię bąbelkową i wysłał z powrotem do domu, z daleka od ostrych mieczy i strasznych potworów.
Jedynym komfortem, jaki był w stanie mu zaoferować, była herbata.
— Pij ostrożnie, jest gorąca. Opowiesz mi jeszcze raz, co się wydarzyło?
[100 słów: Vergil otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz