środa, 21 października 2026

Od Wintera — drabble „Drżenie”

Jesienny wiatr smagał ich policzki. Na schodach pożarowych podmuchy wiatru wydawały się zimniejsze.
Zagadali się. O Zionie i o tym, jak Winter radził sobie na terapii. Blanche przychodziła, widząc, że siedzi sam zbyt długo. W lodowatym wietrze jaśniej myślał, a ona nie miała serca, żeby zaproponować mu przeniesienie rozmowy do ciepłego salonu. Wintera wcale nie ucieszyłaby taka sugestia. Zapominał, że inni nie odczuwali mrozu tak, jak on.
Zimno zauważył dopiero przez drżenie jej ramion i gęsią skórkę na ciele. Do środka wrócił tylko po gruby pled, którym okrył ją w tym samym rodzicielskim geście, którym obdarzała go, kiedy był młodszy.


────
[100 słów: Winter otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz