Zbierali połamane gałęzie na stos w rogu ogrodu. Były mokre i nieprzyjemne w dotyku, ale już prawie kończyli.
– Okropnie wygląda ten stos. Jeszcze musimy czekać, aż to wywiozą.
Odwrócił głowę w stronę znajomej. Stała na schodkach prowadzących do domu, z telefonem w dłoni i bardzo niezadowoloną miną. Jeden z jej młodszych braci wyglądał zza niej.
Chait był pewny, że dla niego dużo lepszym wykorzystaniem tych gałęzi byłaby wojna na patyki. Również tak uważał.
– Zawsze możemy cię na nim spalić – odpowiedział, wzruszając obojętnie ramionami. I zaraz uśmiechnął się swoim najbardziej uroczym uśmiechem, kiedy dziewczyna spojrzała na niego z mordem w oczach.
[100 słów: Chait otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz