Nie chciało wracać do starego domu.
Mieszkania.
Nie było w nim kilka lat. Od tamtej pory stało puste i nadszedł czas, aby coś z nim zrobić, zanim rozpadnie się przez wilgoć i ciężar naskąkniętych przez ból portretów. Wiedziało o tym i długi czas przygotowywało się, aby zderzyć się ze swoją przeszłością.
Pył, pajęcze sieci i udręka zawładnęły mieszkaniem. Wyglądało, jakby nigdy nikt go nie odwiedził. Było gabinetem eksponowanych wspomnień, które patrzyły na niego zażyle zza szyby, oczekując, aż ulegnie i się przez nie przebije.
Chciałoby powiedzieć, że jest takie, jakim je zapamiętało.
Ale nie wiedziało, czy na pewno chce pamiętać.
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz