— Jezu, ale zajebiste. Chciałbym tam pojechać — powiedział Charlie, podtykając przyjacielowi swój telefon pod nos.
Theo kiedyś wspominał mu, że raczej nie powinien mieć bliskiego kontaktu z technologią, ale chłopak najwyraźniej zdążył już o tym zapomnieć. Miał na głowie ważniejsze rzeczy, jak na przykład pokazywanie mu zdjęć z Islandii.
— Pójdź najpierw do pracy, to pogadamy — odpowiedział m tylko Theo, przewracając się na plecy.
Wygodnie rozłożył się na łóżku Charliego, podczas gdy ten siedział na podłodze i opierał głowę o materac. Westchnął, odkładając telefon.
— Co racja, to racja. Takie podróże to nie na moją kieszeń.
— Tak właśnie myślałem.
— Ale kiedyś pojadę!
— Zobaczymy.
[100 słów: Theodore otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz