Muzykę rozbrzmiewającą w mieszkaniu Hemnesów było słychać już na klatce. Sprawiło to, że Theo szybciej niż zwykle przekręcił klucz w zamku i wszedł do środka, prawie spodziewając się, że znajdzie tam złodziei, którzy muzykę puścili dla niepoznaki.
Wpadł do salonu w butach i kurtce, ale znalazł tam tylko swoją mamę, która odkurzała podłogę w akompaniamencie muzyki dudniącej z telewizora.
— …Mamo? Co robisz? — zapytał, podnosząc głos, żeby przekrzyczeć hałas.
— Słucham muzy!
Chłopak nie skrzywił się, chociaż bardzo chciał. Marie miała swoje momenty, w których chciała być młodzieżowa, a Theo nie chciał jej oceniać.
— Jasne. Zrobię kawę — bąknął tylko, przechodząc do kuchni.
[100 słów: Theodore otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz