12 LAT TEMU
Eli niemal trzęsła się z zimna, ale próbowała wytrzymać bez marudzenia. W końcu mama prosiła ją, żeby była grzeczna. Poza tym Will, którego już od ponad trzydziestu minut tata trzymał na rękach, marudził za nich dwoje.
Nie wiedziała, dlaczego wszyscy wokół niej są tak bardzo smutni i ubrani na czarno. Ją mama też ubrała w czarną sukienkę i czarny płaszczyk, chociaż przecież wiedziała, jak bardzo Eli lubi kolory.
— Tak kończy się ziemska podróż Carmen. Niech Bóg ma ją w opiece — powiedział jakiś mężczyzna, też ubrany w czarną sukienkę i pochylił się nad dziurą w ziemi.
Eli chciała wrócić do domu.
[100 słów: Elianne otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz