Pusta kartka maszyny do pisania wpatrywała się w nią. Nie tylko ona.
Dahlia czuła na sobie ciężar nieobejrzanych kaset VHS, nieprzeczytanych książek, nieposegregowanych dokumentów. Na półkach stały nieodkurzone figurki, nierozwiązane krzyżówki i mnóstwo pamiątek z podróży. Nawet pogoda była nijaka. Sama myśl zrobienia czegokolwiek czy wyjścia napawała ją wstrętem.
Balansowała na tylnych nóżkach krzesła. Góra, dół, widziała sufit, potem szafkę, sufit, szafka, biurko. Prawie się zsunęła i zobaczyłaby dywan, może gwiazdy.
Otworzyła szufladę. Pośród nieciekawych rzeczy wydobyła coś metalowego.
Uderzyła drobnym narzędziem o biurko i wpatrywała się tępo w niego. Liczyło się tylko drżenie kamertonu. Zadrżały i powieki, ciężko opadające.
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz