Arnar cierpiało przez brak dostępu do internetu. Nie wiedziało o facebookowych grupkach dla panien młodych, więc w swoich rozterkach i milionie pytań pozostawało samo, zamiast dopytać o nie rzeszę kobiet, które rzuciłyby się, żeby na nie odpowiedzieć.
Spędziło zbyt dużo czasu, planując ceremonię w wymiarze czysto teoretycznym – nie zarezerwowało żadnego urokliwego ogródka, nie zaczęło przymierzać fikuśnych garniturów, nie zamówiło tortu. Najpierw potrzebowało pełnego obrazu w głowie, pod który podciągnęłoby rzeczywistość.
Potem przeszło do podróży poślubnej, to znaczy przejrzało atlasy geograficzne i parę czasopism z „Perfekcyjnymi Wakacjami dla Par” i kompletnie nic tam nie znalazło.
Zaczęło zastanawiać się nad zakupem kampera.
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz