Znalazła powody, by nosić różowe sznurówki, mimo że nikt już nie rozumiał, co oznaczał ich kolor. Torbę ozdabiała przypinkami z ideologicznymi hasłami, do kieszeni wkładała gaz pieprzowy, a na głowę wciskała kapelusze ze zbyt szerokimi rondami.
Chciała wreszcie przyciągnąć uwagę innych, nie ich od siebie odganiać. Już dawno zrozumiała, że wybrała złą drogę i bycie nienawidzoną lewaczką nie było jej pisane. Bo ludzie owszem, nienawidzili jej, ale też jej nie prowokowali. Nikt nie wyzywał jej od wiedźm, nie chciał publicznie linczować, spalić na stosie, okrzyknąć pasożytem na społeczeństwie.
Nie, żeby tego chciała. Wystarczyłoby, żeby ktoś ją popchnął, zamiast się odsuwać.
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz