10 LAT TEMU
Dzieciaki nie miały co robić, kiedy hulała burza i przerywało dostawy prądu. Marie próbowała ich zainteresować historiami, Dahlia obierała ziemniaki, a Arturo starał się bezczelnie podkradać smaczniejsze rzeczy ze stołu.
Filipinka nawet nie musiała się odwracać, żeby trafić idealnie syna klapkiem. Wybiegł jak oparzony z kuchni, wołając ojca. Marie za to kontynuowała opowieść.
— Nasi kiedyś wierzyli w przeprawę dusz przez rzekę. W podróży do zaświatów. Z przewodnikiem.
— Znajome. — mruknęła dziewczyna.
— Na pola pełne ogromnych kukurydz. — uśmiechnęła się matka, znając dobrze zdanie Dahlii.
— Wszędzie ta cholerna kukurydza!
Joel pojawił się w drzwiach, głaszcząc obolałe ramię syna. Spojrzał z wyrzutem na nie.
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz