Wywieszał na drzwiach informację o zmianie godzin otwarcia antykwariatu. Czuł na sobie wzrok dwójki chłopców, siedzących na schodkach pobliskiej kamienicy.
– …wygląda jakoś podejrzanie…
Zerknął na nich kątem oka.
– Brat mi opowiadał, że podobno to jakiś dziwak.
Był pewny, że mówią o nim.
– I nie wiadomo skąd jest.
– Tata zawsze mówił, że tacy są podejrzani. Zawsze ciągnie się za nimi jakiś smród.
Westchnął. Był za stary, by się czymś takim przejmować. Podszedł do dzieci i odchrząknął, chociaż nie musiał zwracać ich uwagi.
– Pomóc wam w czymś?
Chłopcy spojrzeli na niego z przerażeniem i zbiegli ze schodów, potykając się o własne nogi.
[100 słów: Shayel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz