Bywały dni, w które żałowała, że jej znajomość z Rickym kiedykolwiek się rozpoczęła. Coraz częściej czuła się jak opiekunka rozwydrzonego przedszkolaka, który nie wiedział, że w społeczeństwie obowiązują niepisane zasady, a palce nie powinny mieć styczności z każdą napotkaną przez nie substancją. Najprawdopodobniej również nie był świadomy istnienia pralki, o czym przekonał Kuźmę unoszący się wokół Ricky'ego smród (wolała winić za niego ubrania niż brak ogólnej higieny osobistej).
– Ty się w ogóle myjesz? – spytała, swoim zwyczajem nie owijając tematu w miłe słówka.
Zaskoczony, bez wahania powąchał się pod pachami.
– No tak – zapewnił ją, najwyraźniej zadowolony wynikiem swojego szybkiego testu zapachowego.
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz