Nie nazwałby tego smrodem. Zapach śmierci był intensywny, nużący i jednocześnie słodki, ale zdecydowanie nie zasługiwał na miano smrodu.
Kiedy zbierał spod miejskiego śmietnika martwego gołębia pomyślał, że nie mógłby nazwać go śmierdzącym. Był tylko zwierzęciem pozostawionym na pastwę losu tak samo, jak jego ukochane szczury.
Kiedy rozcinał jego brzuch i poprawiał nienaturalnie wykrzywione skrzydła również nie myślał o brzydkim zapachu. Czuł tylko smutną śmierć, którą musiał ponieść ten ptak. Czuł też, że długo musiał cierpieć. A długa i powolna śmierć jest chyba najgorszą, jaką można było doświadczyć.
Odłożył narzędzia na bok. Teraz gołąb stał się częścią jego „śmierdzącej” kolekcji.
────
[100 słów: Havu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz