Od kilku godzin siedział w kuchni i na zmianę mieszał coś w garnku, przewracał na patelni i sprawdzał piekarnik. Nie był idealnym kucharzem, ale to nie znaczy, że nie potrafił niczego ugotować.
Arnar pojawiło się w domu o wiele wcześniej, niż zakładał. Wyszedł do niejgo w różowym fartuszku brudnym od mąki i przypraw.
— Co tak wcześnie? — spytał trochę przerażony. — Nie miałoś być dłużej w pracy?
— Nie chciało mi się już dłużej być. Samo się zwolniłem wcześniej — Wzruszyło ramionami. — Co tak śmierdzi?
— Śmierdzi?
— Jakby coś się paliło.
Lucien uśmiechnął się słabo i pobiegł do kuchni. Zapomniał przewrócić kurczaka na drugą stronę.
────
[100 słów: Lucien otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz