Pisała coś w kajeciku, kiedy nagle podniosła głowę.
— Dzieje się coś niedobrego. — wymruczała.
Zerwała się z krzesła, ku zdziwieniu rodzeństwa. Wyszła na zewnątrz i wzięła głęboki wdech.
— Wszędzie wyczuję smród waszych popisów, Hermesiaki!
Po czym ruszyła w kierunku pól treningowych. Pobiegła wręcz. Na miejscu zastała budowę wyjątkowo dziwnej konstrukcji, zbitej z puszek i kawałków plastiku, przypominającej… Hipopotama? Nie jej oceniać zdolności artystyczne innych. Kiedy zmierzała w ich stronę gniewnym krokiem, drąc się we wniebogłosy po rosyjsku (prawdopodobnie cytatami), parę dzieciaków wyskoczyło z brzucha konstrukcji i czmychnęło w siną dal.
— Wszystko by się udało, gdyby nie ta przeklęta Weronika! — krzyczeli niektórzy.
[100 słów: Weronika otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz