Okulary zsunęły się mężczyźnie z nosa. Zaraz po nich powieki delikatnie się przymknęły, a głowa, jakby ważyła niespełna sto kilogramów, położyła się na biurku. Była na tyle ciężka, że Filemon nie miał siły jej podnieść. Nie walczył. Poddał się i zasnął.
Kiedy ktoś uderzył otwartą dłonią o biurko, wystraszony mężczyzna poderwał się na równe nogi. Lata treningów w Obozie nauczyły go szybkiej reakcji. Na tyle szybkiej, że współpracownik krzyknął ze strachem.
— Jezus! — wydusił. — Chciałem cię tylko obudzić!
— Ja nie śpię — odpowiedział drażliwie. — Spadaj.
— Wszyscy słyszeli jak chrapiesz.
Filemon z powrotem usiadł i odwrócił się do mężczyzny plecami. Wcale nie chrapał.
────
[100 słów: Filemon otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz