Bolały ją ramiona, nogi i nadgarstki. Ładnie uśmiechała się do pań bibliotekarek, płacąc szaloną cenę za druk niemal całej ryzy papieru, nie wiedząc, że w każdym innym miejscu zapłaciłaby taniej. Z trudem ogarniała umysłem koncept dysków przenośnych oraz rozszerzeń plików, co sytuowało ją na pozycji przeciętnej osiemdziesięciolatki próbującej obsłużyć telefon dla seniorów.
Wydrukowane fanfiki przeniosła do mieszkania Anastazego i Gabriela, gdzie czuła, że ma więcej prywatności, niż w obozowym baraku. To nie powstrzymało jej przed podskakiwaniem, gdy słyszała najcichsze skrzypnięcie podłogi.
Ciężki plik kartek powoli dzieliła na spinane zszywkami części, które potem bezpiecznie przetransportuje pod swoje łóżko w Obozie Jupiter.
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz