W dniu opuszczenia Obozu
Obrzydliwe. Absolutnie, absolutnie obrzydliwe.
Obrzydliwa stara winda i dźwięk, który wydawała. Obrzydliwy korytarz z popękanymi ścianami i krzywą podłogą. Obrzydliwa kuchnia, lepkie blaty, plamy na ścianach i suficie, i szklane butelki ze zwietrzałą zawartością.
Obrzydliwy smród, który wsiąknął w parkiet, zasłony i obicia krzeseł. Na szczęście go przysłoniła słodka woń tlenu z oplecionej wokół szyi rurki, ale widok był wystarczający, żeby Vex zrobiło się niedobrze.
Uchyliło drzwi do swojego pokoju. Przebiegło wzrokiem po znajomym widoku: niepościelonym łóżku, opakowaniach na podłodze i biurku zapełnionym zakurzonymi szpargałami.
Wyciągnęło walizki spod łóżka i wrzuciło do nich wszystko to, co wciąż uznawało za swoje.
[100 słów: Vex otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz