13 LAT TEMU
– Gdy wrócimy, to pooglądamy świetliki – zarządziła, gdy wychodzili z obozu.
– Jest połowa października – prychnął Isai.
Córka Hermesa pokazała mu język i wybiegła do przodu.
Lamia zniknęła między drzewami. Długo czekał na jej powrót, ale nie wróciła. Słońce cicho ustąpiło miejsca księżycowi. Pod jego zimnym blaskiem czerwień plamiąca ziemię stała się czarna.
Nie wróciła.
Wstał z trudem i ruszył przez polanę, nie on sam, tylko jego ciało bez niego, i ciało uklękło przy niej. Ciało drżącą dłonią chwyciło jej dłoń, zimną. Wydobyło z gardła słaby szept, prostą inkantację.
Spomiędzy suchych traw wyfrunęły drobne światełka.
– Adah? – ścisnął jej palce. – Patrz. Są świetliki.
[100 słów: Isaias otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz