Aston zostawił Isaiowi termometr, syrop i zapewnienie, że to ostatni raz. Senvi uprzejmie udał, że mu wierzy.
Liczył, że gorączka rozłoży Leo. Dzieciak jednak uparcie grał na konsoli, kichając i kaszląc. Isai początkowo obserwował to z drugiego końca salonu. Potem zaczął bębnić palcami o blat. Wreszcie wzdrygnął się, gdy na zewnątrz coś trzasnęło. Wyjrzał przez okno. Pusto.
– Dobra, młody. Kończ, późno już – rzucił.
– Nie idę jutro do szkoły.
– Inaczej. Pamiętasz tego...
– Małego dinozaura? Sporo ich tu ostatnio.
Isai zmierzył wzrokiem przyklejonego do elektroniki dzieciaka.
– ...Jasne. Widziałeś jeszcze jakieś... dziwne stworzenia? – Jedyną odpowiedzią było kichnięcie. – Leo–
– Leo ma wyjebane – uciął chłopiec.
[100 słów: Isaias otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz