Niketas krążył po tej części podłogi, której nie pokrywały śmieci, materace i ubrania należące nie do osoby, którą akurat pytasz. Na którymś z łóżek siedział Ulf, który bardzo nie chciał tu być, ale nie wiedział, jak niezauważalnie ulotnić się z pomieszczenia.
– Ostatnio tylko przynosimy straty – Niketas ciągnął swój monolog. – Tracimy autorytet, rozumiesz?
– No.
– I potem znikąd pojawiają się lalunie, które biorą mnie za cel, bo beze mnie ten grajdołek sobie nie radzi.
– Serio nie musisz się tak gorączkować.
– Ciesz się, że jesteś moją prawą ręką.
Słowa wypowiedziane jadowitym tonem zostały skwitowane nonszalanckim wzruszeniem ramionami. Niketas absolutnie się tym nie przejął.
[100 słów: Niketas otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz