Pierwszy raz w rękach trzymała tak dziwnie zwierzę. Długie, trochę ciepłe, ale zarazem trochę zimne. Wiło jej się między palcami, a potem owinęło wokół nadgarstka. Z zafascynowania nawet nie chciała odłożyć zwierzęcia do jego terrarium.
— A co robisz, kiedy przestają takie być? — zapytała. — W sensie wiesz…
— Nie wiem? — Odstawiła kubki z herbatami na stół.
— No takie sztywne — zaczęła tłumaczyć. — Bo one chyba więdną, co nie? Jak śpią na przykład.
Oriana z początku nie wiedziała, co dziewczyna ma na myśli. Więdnący wąż?
— Jak śpią, to wciąż zachowują swój pierwotny… kształt. Nie zachowują się jak lalki.
— Serio? A to szkoda — zawiodła się.
[100 słów: Kaya otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz