Żył w domku dla lalek. Każdy przedmiot, jakim umeblowano pokoje, wykonano specjalnie dla niego: mikroskopijne filiżanki, rzeźbione stoliki, bogato zdobione poduszki. Wszystkie idealnie dopasowane, odpowiedniej wielkości i wagi, koloru i kształtu. W domku były przedmioty, nie było nikogo innego.
Ludzie patrzyli na niego z zewnątrz, z góry, zza drugiej połowy pomieszczeń, którym brakowało jednej ze ścian. Z twarzami umalowanymi ciekawością, a ślepiami zagrożeniem, wyciągali do niego ogromne, ciepłe i miękkie dłonie. Starannie układali na nich przesiąknięte fałszem obietnice, w które on miał uwierzyć, czasem bardzo chciał uwierzyć.
Żył w domku dla lalek. I czuł się w nim bardzo, bardzo samotny.
[100 słów: Kal otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz