Wypatrzyła łatwą ofiarę do wygadania się. Sony zawsze wyglądało na chętnego słuchacza. W dodatku dzisiaj miało obowiązek sprzątania okolic swojego domku, więc nie mogło łatwo uciec.
— Nie wiedziałam, że krad… kupując bilet do teatru, dostaję równiez prywatnego adoratora. Obsługa naprawdę dba o widzów. — wygłosiła z krzywym uśmiechem. — Facecik zagadywał mnie, poprosił o mój numer telefonu. Napisałam mu, co sądzę o jego teoriach.
Wyciągnęła telefon styrany użytkowaniem.
— Nie powiem, że był czarujący. Powiem jedynie, że nie zażądałam zmiany miejsca. Patrz, wysłał mi obrazki kwiatów.
— Weronika, to nie są chyba te kwiaty, o których myślisz…
Na resztkach ekranu majaczyły emoji zwiędłej róży.
[100 słów: Weronika otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz